Będę kłamał, że nie czuję żadnej złości, Że bez ciebie jest mi lepiej, jest mi prościej. Że nie ranią mnie zupełnie twoje słowa, Będę kłamał, potem zacznę żyć od nowa. Nie będę błagał cię o miłość, nie będę. To co między nami było, Pozostanie tylko we mnie. Pozostanie gdzieś głęboko ukryte na dnie I nie powiem nic nikomu, tylko skłamię. Będę kłamał, że nie czuję żadnej złości, Że bez ciebie jest mi lepiej, jest mi prościej. Że nie ranią mnie zupełnie twoje słowa, Będę kłamał, potem zacznę żyć od nowa. Nie będę błagał cię o miłość, nie będę. Dosyć mam bezsennych nocy, Tego żalu we mnie. Choć tak ciężko, Choć tak boli, nie narzekam. Mówisz, że to niemożliwe, Ja poczekam. Będę kłamał, że nie czuję żadnej złości, Że bez ciebie jest mi lepiej, jest mi prościej. Że nie ranią mnie zupełnie twoje słowa, Będę kłamał, potem zacznę żyć od nowa.
