
Jak słońce w LA, Za nasze polej, Chcę się wybawić zanim dorosnę. Od życia więcej, nie mniej, Proszę, powiedz to jej, Że jest piękna jak kwiaty na wiosnę. Jak słońce w LA, Za nasze polej, Chcę się wybawić zanim dorosnę. Od życia więcej, nie mniej, Proszę, powiedz to jej, Że jest piękna jak kwiaty na wiosnę. Nad nami księżyc w pełni, ooo, Spada gwiazda, niech się spełni, oooo. Bawmy się jak szaleni, Sobą upojeni aż do rana. Obiecam, choć to trudne, Że będę tu na zawsze. Obiecaj bez wymówek, Że będzie to warte. Jak słońce w LA, Za nasze polej, Chcę się wybawić zanim dorosnę. Od życia więcej, nie mniej, Proszę, powiedz to jej, Że jest piękna jak kwiaty na wiosnę. Chciałem poznać jej imię, Myślałem, że to minie, Ile to będzie warte, Kręci butelką po winie. Na zawsze czy na chwilę, Czy w lato, czy w zimę, Zostawiłbym to wszystko, Owszem, ale nic na siłę. Jak słońce w LA, Za nasze polej, Chcę się wybawić zanim dorosnę. Od życia więcej, nie mniej, Proszę, powiedz to jej, Że jest piękna jak kwiaty na wiosnę. Jak słońce w LA, Za nasze polej, Chcę się wybawić zanim dorosnę. Od życia więcej, nie mniej, Proszę, powiedz to jej, Że jest piękna jak kwiaty na wiosnę. Jak słońce w LA, Za nasze polej, Chcę się wybawić zanim dorosnę. Od życia więcej, nie mniej, Proszę, powiedz to jej, Że jest piękna jak kwiaty na wiosnę.
