
Ja o drogę się nie pytam, Bo nie ważny dla mnie czas, Nie zabłądzę, bo nie mogę, Domu nie mam już od lat. Grosza nie mam i nie będę Nigdy swego domu miał, Ale zawsze będę robił To, co tylko będę chciał. Jakiś drab kamieniem cisnął Za mną, jak za jakimś psem, I dziwują się ludziska, Że coś pewnie ukraść chcę. Grosza nie mam i nie będę Nigdy swego domu miał, Ale zawsze będę robił To, co tylko będę chciał. Gdy mnie głód za gardło ściśnie, To dwie ręce jeszcze mam, I dziwują się ludziska, Że na chleb zarabiam sam. Grosza nie mam i nie będę Nigdy swego domu miał, Ale zawsze będę robił To, co tylko będę chciał. Dziwią ludzie się wokoło, Jaki śmieszny jest ten świat, Bo na szlaku jest wesoło, Cieszą ludzie się wokoło. Grosza nie mam i nie będę Nigdy swego domu miał, Ale zawsze będę robił To, co tylko będę chciał. Grosza nie mam i nie będę Nigdy swego domu miał, Ale zawsze będę robił To, co tylko będę chciał.
