
Wstań dziś rano prawą nogą, Otwórz okno, wpuść do domu dzień, Załóż koszulę, tę najlepszą, I zostaw w kącie każdy cień. Nie mów ciągle, że już nie warto, Że za późno na śmiech i bal. Bo dopóki serce ma ochotę, Możesz ruszyć jeszcze w świat. Życie nie pyta ile masz lat, Tylko czy umiesz cieszyć się. Czy potrafisz zatańczyć raz jeszcze I powiedzieć smutkowi nie. Życie nie pyta ile masz lat, Tylko czy w oczach został blask. Więc podaj rękę, ruszaj do tańca, Bo najlepszy może być ten czas. Możesz pojechać nad jezioro, Albo spotkać przyjaciół sprzed lat, Możesz kupić bukiet dla żony, Bez okazji, tak po prostu, od tak. Możesz z wnukiem zagrać w piłkę, Choć po chwili zaboli bok. Ale właśnie z takich małych rzeczy, Najpiękniejszy składa się rok. Życie nie pyta ile masz lat, Tylko czy umiesz cieszyć się. Czy potrafisz zatańczyć raz jeszcze I powiedzieć smutkowi nie. Życie nie pyta ile masz lat, Tylko czy w oczach został blask. Więc podaj rękę, ruszaj do tańca, Bo najlepszy może być ten czas. Nie chowaj życia do szuflady, Nie zostawiaj go na później gdzieś. Bo dzień, który dziś do ciebie przyszedł, Chce usłyszeć twój śmiech i pieśń. Życie nie pyta ile masz lat, Niech zatańczy z nami cały świat. Niech akordeon niesie melodię, Aż po wieś i sąsiedni sad. Życie nie pyta ile masz lat, liczy się serca dobry ton, Dopóki człowiek umie się cieszyć, Dopóty młodość mieszka w nim.
