
Miła już byłaś, Grzeczna już byłaś, I ze słowami się wiecznie liczyłaś. Cicha, cierpliwa, Silna już byłaś, Zawsze dasz radę, Zawsze wytrzymasz. Taka już byłaś, to szanowali, Ale prawdziwej cię wcale nie znali. Zawsze na później swoje marzenia, Zawsze na jutro własne pragnienia, Zawsze dla innych pierwsza w kolejce Raniąc po drodze tym własne serce. Zawsze na froncie cudzych problemów Myśląc wciąż o nich, nie wiedzieć czemu. Nosząc na barkach ich ciężkie sprawy Choć sama też masz coś do naprawy. Miła już byłaś, Grzeczna już byłaś I ze słowami się wiecznie liczyłaś. Cicha, cierpliwa, Silna już byłaś, Zawsze dasz radę, Zawsze wytrzymasz, Zawsze wytrzymasz, Zawsze wytrzymasz. Aż w końcu wreszcie to zrozumiałaś Kim przez te lata dla nich zostałaś, Coś w środku pękło bez ostrzeżenia A życie nabrało nowego znaczenia. Zrzuciłaś z ramion ich oczekiwania, Zrezygnowałaś z wiecznego dawania, Głośno i pewnie dość powiedziałaś I lepszą wersją siebie się stałaś. Miła już byłaś, Grzeczna już byłaś, I ze słowami się wiecznie liczyłaś. Cicha, cierpliwa, Silna już byłaś, Zawsze dasz radę, Zawsze wytrzymasz, Zawsze wytrzymasz, Zawsze wytrzymasz. Taka już byłaś, to szanowali, Ale prawdziwej cię wcale nie znali.
