
La la la la La la la la La la la la La la la la la la La la la la La la la la La la la la La la la la la la Na podwórku stare czasy, Młodość w sercu wciąż się tli, Każda chwila coś znaczyła, Każdy dzień się pięknie śni. Na zabawach i festynach Los nauczył mnie jak żyć, Choć nie zawsze było łatwo, Dziś potrafię śmiać się, pić. Dużo dziurek w życiu miałem, Wszystkie dziurki pokochałem. Miałem do nich pociąg wielki, Bo to dziurki od butelki. Jedna noc i śmiech do rana, Druga toast wzniesiony wprost, Muzyka gra, parkiet płonie, Każdy zna ten prosty los. Nie żałuję ani chwili, Bo to właśnie tworzy mnie, Życie proste, życie dobre, O tym śpiewam dziś i chcę. Dużo dziurek w życiu miałem, Wszystkie dziurki pokochałem. Miałem do nich pociąg wielki, Bo to dziurki od butelki. Dużo dziurek w życiu miałem, Wszystkie dziurki pokochałem. Miałem do nich pociąg wielki, Bo to dziurki od butelki. La la la la La la la la La la la la La la la la la la La la la la La la la la La la la la La la la la la la Dużo dziurek.
