
Jesienne liście rozwiał chłodny wiatr, Choć lat przybyło, w sercu smutek, żal. Nad oceanem wspomnień twoja twarz, Nie zostało nic, tylko krótki list. Dlaczego płaczesz, kiedy jestem tuż obok? Dlaczego myśli podążają inna drogą? Dlaczego nie chcesz nazwać tego szczęściem? Przecież dla ciebie tu jestem. Dlaczego płaczesz, kiedy jestem tuż obok? Dlaczego myśli podążają inna drogą? Dlaczego nie chcesz nazwać tego szczęściem? Przecież dla ciebie tu jestem. Wspominam czas, w którym byłaś tą jedyną, Te piękne chwile zostawiły w sercu miłość. Nie liczę teraz żadnych godzin, dni, W moich myślach wciąż jesteś tylko ty. Dlaczego płaczesz, kiedy jestem tuż obok? Dlaczego myśli podążają inna drogą? Dlaczego nie chcesz nazwać tego szczęściem? Przecież dla ciebie tu jestem. Dlaczego płaczesz, kiedy jestem tuż obok? Dlaczego myśli podążają inna drogą? Dlaczego nie chcesz nazwać tego szczęściem? Przecież dla ciebie tu jestem. Dlaczego płaczesz, kiedy jestem tuż obok? Dlaczego myśli podążają inna drogą? Dlaczego nie chcesz nazwać tego szczęściem? Przecież dla ciebie tu jestem. Dlaczego płaczesz, kiedy jestem tuż obok? Dlaczego myśli podążają inna drogą? Dlaczego nie chcesz nazwać tego szczęściem? Przecież dla ciebie tu jestem.
