
Przyszedł listonosz, Stanął u jej drzwi, List w dłoniach trzyma, Ona czyta w nim. Czarujesz mnie, a ja gubię świat, Włosy na wietrze rozwiewa wiatr, Hej, dziewczyno serca mego brak, Nie chcę cię już, nie chcę cię już. Czarujesz mnie, a ja gubię świat, Włosy na wietrze rozwiewa wiatr, Hej, dziewczyno serca mego brak, Już nie chcę tak. Znów listonosz idzie, Robi krok za krokiem, Kolejny list niesie, Patrzy ciężkim wzrokiem. Jak ona list ten przeczytała, Włosy z głowy swe rwała, swe rwała, Tak czyta to i aż serce drży, Jego nie ma już, jego nie ma już. Jak ona list ten przeczytała, Włosy z głowy swe rwała, swe rwała, Tak czyta to i myśli, cóż On już nie mój. Przychodzi listonosz, Puka do jej drzwi. List w swych dłoniach trzyma, Chce go wręczyć ci. Lecz ona jego już nie chce brać, Już umie sama o siebie dbać, Więc zabierz go jak najszybciej stąd, To był wielki błąd, ooo. Lecz ona jego już nie chce brać, Już umie sama o siebie dbać, Więc zabierz go jak najszybciej stąd, To był duży błąd.
