
O, Witeczku, Czy ci było źle w domeczku? Zachciało ci się kobity, Będziesz teraz w mordę bity. O, Witeczku, Czy ci było źle w domeczku? Mamusia cię kołysała, Do łóżeczka jeść dawała. Poszedł Witek na zabawę, Tam zapoznał sobie babę. Baba tupie do podłogi, Trąca Witka między nogi. O, Witeczku, Czy ci było źle w domeczku? Zachciało ci się kobity, Będziesz teraz w mordę bity. O, Witeczku, Czy ci było źle w domeczku? Mamusia cię kołysała, Do łóżeczka jeść dawała. Tańcowała baba z Witkiem, Wybiła mu zęby wszystkie. Teraz Witek zgubił zęby, Zrobił mu się tyłek z gęby. O, Witeczku, Czy ci było źle w domeczku? Zachciało ci się kobity, Będziesz teraz w mordę bity. O, Witeczku, Czy ci było źle w domeczku? Mamusia cię kołysała, Do łóżeczka jeść dawała. Baba śpi, bo baba hula, Do Witusia się przytula. Zakręciła się szeroko, Wybiła mu cyckiem oko. O, Witeczku, Czy ci było źle w domeczku? Zachciało ci się kobity, Będziesz teraz w mordę bity. O, Witeczku, Czy ci było źle w domeczku? Mamusia cię kołysała, Do łóżeczka jeść dawała. Teraz Witek oślepiony, Baba ściąga kalesony. Toż dopiero ci cholera, Już do Witka się dobiera. O, Witeczku, Czy ci było źle w domeczku? Zachciało ci się kobity, Będziesz teraz w mordę bity. O, Witeczku, Czy ci było źle w domeczku? Mamusia cię kołysała, Do łóżeczka jeść dawała. Leży Witek porażony, Wcale nie chciał takiej żony. Leży Witek bardzo blady, Takiej babie nie da rady. O, Witeczku, Czy ci było źle w domeczku? Zachciało ci się kobity, Będziesz teraz w mordę bity. O, Witeczku, Czy ci było źle w domeczku? Mamusia cię kołysała, Do łóżeczka jeść dawała.
