Marysiu, buzi daj, Mamy się nie pytaj, Bo mama tak robiła, Gdy jeszcze młoda była. Marysiu buzi daj, Mamy się nie pytaj, Bo mama tak robiła Za młodych lat. Mówi mama, mówi mama, mówi mi: Żaden chłopiec nie zastąpi mamy ci. Widzi mama, widzi mama, ja to wiem, Ale słodkich ust chłopaka bardzo chcę. Marysiu, buzi daj, Mamy się nie pytaj, Bo mama tak robiła, Gdy jeszcze młoda była. Marysiu buzi daj, Mamy się nie pytaj, Bo mama tak robiła Za młodych lat. Mam ja dziewczę, mam ja dziewczę przepiękne, Ja ją kocham, ja ją kocham ona mnie. Chciałbym ja ją, chciałbym ja ją bardzo mieć, Ale nie wiem czy też ona będzie chcieć. Marysiu, buzi daj, Mamy się nie pytaj, Bo mama tak robiła, Gdy jeszcze młoda była. Marysiu buzi daj, Mamy się nie pytaj, Bo mama tak robiła Za młodych lat. Mój sąsiad ranem myśli, jak Mieć kobietę piękną tak, Wpadł na pomysł w końcu, że Do takiej wybierze się. I poszedł szybko pod jej dom, Piękne dziewczę, woła on, Przed okienkiem stojąc jej Wnet zakochuje się. Marylu, Marylu, Ty takie piękne ciało masz, (Ciało masz) Czy znak mi jakiś dasz? Czy dziś ochotę masz? Marylu, Marylu, O tobie marzy cała wieś, (Cała wieś) Ty przecież o tym wiesz, Ja czekam tu. Pokochał wtedy całkiem ją, Chciał za żonę pojąć swą, W każdy dzień z bukietem róż Był przed nią rankiem już. I ponad miesiąc chodził tak, Z nadzieją czekał na jej znak, A gdy miał już tego dość, Zaśpiewał jeszcze coś. Marylu, Marylu, Ty takie piękne ciało masz, (Ciało masz) Czy znak mi jakiś dasz? Czy dziś ochotę masz? Marylu, Marylu, O tobie marzy cała wieś, (Cała wieś) Ty przecież o tym wiesz, Ja czekam tu.
